Popatrzałam na niego.
-Bo wiesz mam tą całą watahe.-Powiedziałam i przerwał mi West.
-I jest fajnie.-Powiedział.
- Tak może i jest ale trudno trzymać porządku samej, przydałby mi sie ktośkto mógłby mi pomóc,.-powiedziałam.-Ale chyba nikogo takiego nie ma.-Dodalam.
West papatrzył na mnie po czym powiecdział...
<no co powiedziałeś West?)
Wataha Polarnej Gwiazdy
czwartek, 11 kwietnia 2013
OD Westa CD Shayde
-Nic-odparłem
-A u ciebie?-zapytałem -Też nic-odparła Po chwili wadera zeszła ze mnie i usiadła na boku smutna. -Co się stało?-zapytałem <Shayde dokończ> |
Od Shayde CD Westa
Zauwarzyłam górke wiec popchnełam West'a, ale ten złapał mnie za łape i razem sie sturlaliśmy.
gdy byliśmy na ziemi zaśmiałam sie.
-No to co powiesz ciekawego?-Zapytałam i popatrzałam mu w oczy.
<West no co powiesz ciekawego>
gdy byliśmy na ziemi zaśmiałam sie.
-No to co powiesz ciekawego?-Zapytałam i popatrzałam mu w oczy.
<West no co powiesz ciekawego>
Od Westa cd shayde
-Nie bój się znam tego smoka jest on towarzyszem mojego najlepszego przyjaciela-powiedziałem
-Uff to dobrze-powiedziała z ulgą Shayde. Później poszliśmy na spacer. Szliśmy sobie po lesie rozmawiając. Było nam miło. Zaczęliśmy się wygłupiać. Było nam razem fajnie. Nagle... <Shayde dokończysz?> |
|
OD Shayde
Szłam se spokojnie przez las... Po drodze wpadłam na jakiegoś wilka.
-Ups...Przperaszam..-Powiedziałam.
-Nie to ja przepraszam.- Odrzekł basior.
-Ale to ja na ciebie wpadłam.-Ponownie odpowiedziałam.
- Ale ja cie nie zauwarzyłem.-Powiedział
- Dobra dajmy z tym spokój okej?-Powiedziałam.- Ty musisz być West'em.-Powiedziałam po chwili.
- No racja pewnie nim jestem.-Odpowiedział.-A ty naszą Alfą Shayde'ą.-Dodał.
- No tak... - Uśmiechnełam sie.- Co tam u ciebie słychac?-Zapytałam sie.
- A no nic ciekawego, leci jakoś powoli i spokojnie.-Odrzekł West.-A u ciebie?-Zapytał ponownie.
- No też nic ciekawego heh.-Papatrzalam mu w oczy. West sie uśmiechnoł po czym dodał.
-Może chcesz sie przejsc?
- No dobra, co mi szkodzi.-Odpowiedziałam.
- Chodz pokarze ci fajne miejsce.-Dodał, po czym złapał mnie za łape i zaciągnoł nad plaże.
-Wow.- Wydukałam.
-Podoba ci się?-Zapytał.
- No,,,,- Pwiedziałam.
West pobiegł do wody. Ja niepewnie też podeszłam. West zrobił chamski uśmieszek i po chwili... byłam mokra.
-Osz ty!-Powiedziałam i ochlapałam go. Basior sie zaśmiał. Nagle fale w morzy zaczeły robić sie coraz więsze. Ja i West przyglądaliśmy sie temu. Po chwili z wody wyłonił sie smok.
-W...West...T..to smok..-Wyjąkałam.
- Spokojnie nic sie nie stanie.-Odpowiedział.
Spok popaczał na nas i podleciał w góre.
-O co mu chodziło?-Powiedziałam do West'a a smok poszybowal w wode, robiąc wielką fale.
West usmiechnął się. Popatrzałam mu w oczy i uśmiechnełam sie.
-To co teraz ??- Zapytałam.
<West to co teraz :> dokończysz?)
-Ups...Przperaszam..-Powiedziałam.
-Nie to ja przepraszam.- Odrzekł basior.
-Ale to ja na ciebie wpadłam.-Ponownie odpowiedziałam.
- Ale ja cie nie zauwarzyłem.-Powiedział
- Dobra dajmy z tym spokój okej?-Powiedziałam.- Ty musisz być West'em.-Powiedziałam po chwili.
- No racja pewnie nim jestem.-Odpowiedział.-A ty naszą Alfą Shayde'ą.-Dodał.
- No tak... - Uśmiechnełam sie.- Co tam u ciebie słychac?-Zapytałam sie.
- A no nic ciekawego, leci jakoś powoli i spokojnie.-Odrzekł West.-A u ciebie?-Zapytał ponownie.
- No też nic ciekawego heh.-Papatrzalam mu w oczy. West sie uśmiechnoł po czym dodał.
-Może chcesz sie przejsc?
- No dobra, co mi szkodzi.-Odpowiedziałam.
- Chodz pokarze ci fajne miejsce.-Dodał, po czym złapał mnie za łape i zaciągnoł nad plaże.
-Wow.- Wydukałam.
-Podoba ci się?-Zapytał.
- No,,,,- Pwiedziałam.
West pobiegł do wody. Ja niepewnie też podeszłam. West zrobił chamski uśmieszek i po chwili... byłam mokra.
-Osz ty!-Powiedziałam i ochlapałam go. Basior sie zaśmiał. Nagle fale w morzy zaczeły robić sie coraz więsze. Ja i West przyglądaliśmy sie temu. Po chwili z wody wyłonił sie smok.
-W...West...T..to smok..-Wyjąkałam.
- Spokojnie nic sie nie stanie.-Odpowiedział.
Spok popaczał na nas i podleciał w góre.
-O co mu chodziło?-Powiedziałam do West'a a smok poszybowal w wode, robiąc wielką fale.
West usmiechnął się. Popatrzałam mu w oczy i uśmiechnełam sie.
-To co teraz ??- Zapytałam.
<West to co teraz :> dokończysz?)
Od Camille
Błąkając się po lesie nie wiedziałam
gdzie jestem. Szukałam domu dla siebie przez 1 rok. Nagle natknęłam się
na Shadey. Była bardzo miła i mnie przyjęła.
Od Westa
Gdy
moi rodzice porzucili mnie na pastwę losu, radziłem sobie sam. Szukając
pomocy jako szczeniak przyjęła mnie pod swoje skrzydła lisica Quatra.
Po 2 latach życia z nią odszedłem aby szukać watahy. Przez 1 rok
szukałem i szukałem, aż w końcu znalazłem tę i zostałem przyjęty.
|
|
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)